Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2018-03-25 19:26:39

Ostrowieccy Wojownicy lepsi w starciu z radomskim beniaminkiem

W meczu 22. kolejki I ligi piłkarze ręczni KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. pokonali we własnej hali KS Uniwersytet Radom 29:25. Pierwsza połowa nie zapowiadała jednak zwycięstwa, bo beniaminek z Radomia radził sobie przez 30 minut meczu w Ostrowcu Św. bardzo dobrze…

Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik

W pierwszej odsłonie gospodarzom szło jak po przysłowiowej grudzie. Prowadzili tylko raz, gdy w 2. minucie Grzegorz Sobut otworzył wynik spotkania. Później to przyjezdni nadawali ton wydarzeń na boisku, a 23. minucie prowadzili już nawet różnicą pięciu trafień (8:13). Po zmianie stron KSZO zagrał już zdecydowanie lepiej, zabierając się do odrabiania strat od pierwszych minut. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo w 36. minucie po serii czterech goli szczypiorniści KSZO objęli w końcu prowadzenie (16:15), a w 41. minucie powiększyli je do trzech goli (20:17) i nie oddali już go do końca.

Warto odnotować I-ligowy debiut wychowanka klubu, jeszcze juniora młodszego, Bartłomieja Sieńka. W ostatniej minucie spotkania młody bramkarz KSZO popisał się znakomitą interwencją, efektownie broniąc w sytuacji sam na sam z rywalem.

Ostrowieckich Wojowników w walce o punkty wspierali m.in. uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej Nr 3, którzy po raz kolejny przybyli do hali MOSiRu wspólnie z nauczycielką języka angielskiego panią Anną Pronobis. W meczu przeciwko radomskim "studentom" wspierała ich też liczna grupa uczniów Publicznej Szkoły Podstawowej z Kunowa. W imieniu Wojowników - wielkie dzięki!

KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. - KS Uniwersytet 29:25 (12:15)
KSZO: Piątkowski, Szewczyk, Sieniek - Grabowski 7, Sobut 7, Falasa 4, Kieloch 4, Chmielewski 4, Jurasik 2, Bulski 1, Jeżyna, Bernacki.
Uniwersytet: Chudzik, Sulima, Baran - Jurgilewicz 6, Włoskiewicz 6, Kubajka 5, Gruszczyński 3, Mroczek 2, Pomiankiewicz 1, Kowalczyk 1, Banaczek 1, Kiraga.
Przebieg meczu: I połowa - 1:0, 1:1, 1:2, 2:2, 2:3, 2:4, 3:4, 3:5, 4:5, 4:6, 4:7, 4:8, 5:8, 6:8, 6:9, 7:9, 7:10, 7:11, 8:11, 8:12, 8:13, 9:13, 10:13, 10:14, 11:14, 11:15, 12:15. II połowa - 13:15, 14:15, 15:15, 16:15, 16:16, 17:16, 17:17, 18:17, 19:17, 20:17, 20:18, 21:18, 21:19, 21:20, 22:20, 23:20, 24:20, 24:21, 25:21, 25:22, 26:22, 26:23, 27:23, 27:24, 28:24, 28:25, 29:25.
Karne: KSZO 2/4, Uniwersytet 2/4.
Kary: KSZO 8min, Uniwersytet 6min.

Po meczu powiedzieli:

Mariusz Grela (trener Uniwersytetu): Gratuluję KSZO. Fajnie zagrana druga połowa. My dobrze weszliśmy w mecz, potrafiliśmy sobie dobrze poukładać grę. Było łatwiej, bo rywal grał bez Mariusza Jurasika. Wychodziło wszystko, rzucaliśmy bramki, obrona fajnie funkcjonowała. W drugiej połowie zaczęliśmy za dużo kombinować i popełniać błędy.

Sebastian Włoskiewicz (Uniwersytet): Kluczowym momentem był początek drugiej połowy, kiedy straciliśmy naszą przewagę, którą wcześniej ciężko wypracowaliśmy. Nie potrafiliśmy już później podjąć skutecznej walki i wyrwać choćby 1 czy 2 punkty.

Mariusz Jurasik (trener KSZO): Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo słaba. Szczególnie nie szło nam w obronie, gdzie wszyscy graliśmy indywidualnie, nie pomagając sobie nawzajem. W konsekwencji Radom dochodził do łatwych sytuacji, bez znaczenia czy grali w przewadze, czy w osłabieniu. Wychodziło im wszystko. Wiedzieliśmy, że rywal będzie tu spowalniał grę, bo gdyby wdał się z nami w walkę, to mamy trochę więcej wartościowych graczy w składzie i mogliby z nami tego spotkania nie wytrzymać. Te ich błędy w drugiej połowie wzięły się pewnie zresztą właśnie ze zmęczenia, które się nawarstwiało. Wiele udanych interwencji zaliczył też Michał Piątkowski, co na pewno budowało zespół. Z tego mogliśmy pobiec do kontry i rzucić łatwe bramki. Niby wygraliśmy pięcioma bramkami, ale nie było to łatwe zwycięstwo. Chłopaki pokazali, że potrafią wygrać nawet wtedy, gdy nie idzie i z tego powodu im gratuluję.

Filip Chmielewski (KSZO): Pierwszy raz wyszedłem w wyjściowej siódemce i przyznam, że było trochę stresu. W miarę upływającego czasu ten stres malał, a gdy podszedłem do pierwszego rzutu karnego już wcale o nim nie myślałem. Przede mną jeszcze długa droga i wiele ciężkich treningów. Dużo dają mi podpowiedzi trenera, dodając na boisku pewności siebie.

/kszo.info/

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 3096 razy,
ostatnio: 2018-12-17 05:41:21

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 209       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij