Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2010-08-30 14:14:44

Lotnictwo ma we krwi

Pasja na całe życie

Obchodzone wczoraj Święto Lotnictwa Polskiego to szczególny dzień dla starszego sierżanta sztabowego Jana Wiesława Jasiaka, który dwadzieścia dwa lata służył w polskich siłach powietrznych. I choć obecnie pozostaje w stanie zawodowego spoczynku, lotnictwo nadal jest jego wielką miłością i prawdziwą życiową pasją.

Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik

Jan Wiesław Jasiak urodził się 5 czerwca 1941 roku w Waśniowie. Lotnictwem zaczął się pasjonować w wieku kilkunastu lat.

- Wszystko zaczęło się od przyjaźni z pułkownikiem ze sztabu wojskowego w Kielcach. Bardzo spodobał mi się jego mundur. Potem w ręce "wpadało" mi coraz więcej czasopism poświęconych samolotom, a moja fascynacja nimi rosła do tego stopnia, że w końcu zrezygnowałem z nauki w technikum hutniczym i poszedłem do szkoły lotniczej w Dęblinie - wspomina pan Jan.

Po ukończeniu Szkoły Podoficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie w 1977 r. Jan Jasiak rozpoczął pracę na stanowisku starszego kontrolera ruchu lotniczego polskich sił powietrznych. Wciągu dwudziestu dwóch lat pracował na lotniskach wojskowych w Poznaniu - Ławicy, Warszawie, Radomiu i Nowym Mieście nad Pilicą.

- System pracy wyglądał w ten sposób, że po każdym dyżurze, trwającym 24 godziny, mieliśmy dwa dni wolnego. To był czas dla rodziny. Zresztą wszyscy tworzyliśmy jedną wielką rodzinę. Razem pracowaliśmy i razem odpoczywaliśmy. Lotnicy, mechanicy, technicy, jeden do drugiego musiał mieć ogromne zaufanie i szacunek. Traktowaliśmy się jak bracia. Podobnie było z naszymi żonami i dziećmi - podkreśla pan Jan. - Mogliśmy na siebie liczyć w pracy i poza nią. Takie przyjaźnie są na zawsze, dlatego do tej pory mam znakomity kontakt z kolegami ze służby.

Wciągu ponad dwudziestu lat służby pan Jan przeżył niejedno. Mimo, że całokształt pracy zawodowej wspomina z sentymentem i niekrytym wzruszeniem, jest moment, o którym wolałby na zawsze zapomnieć, a który niestety często do niego powraca.

- Nieodzownym elementem tego zawodu były, są i będą katastrofy lotnicze. Do dziś mam przed oczami pewien pogodny poranek. Miałem wtedy wolne, akurat czyściłem buty. Sąsiad z naprzeciwka, młody, ale bardzo doświadczony pilot, Jasiek Baranowski poprosił mnie, żebym poszedł z nim do portu. Miał lecieć do Bydgoszczy, a jeszcze nie znał planów, wracał po urlopie. Zgodziłem się bez wahania. Szliśmy obok siebie ramię w ramię. Po przyjściu na lotnisku przygotowałem mu trasę do Pruszcza Gdańskiego. Wystartował... Późnej pozostało czekanie... Czekałem na potwierdzenie, że wylądował. Doczekałem się telefonu. W słuchawce usłyszałem: "Trzymaj się mocno! Temu twojemu "360" śmigło się oderwało. Wszyscy nie żyją...". A dopiero szliśmy obok siebie ramię w ramię... - wspomina pan Jan. - Chwilę potem dzwoni do mnie jego żona z pytaniem, kiedy Jasiek wróci, bo nie wie, na którą obiad szykować. Opowiedziałem, że nie wiem, ale, że tylko jak będzie prosił o zgodę na lądowanie, to oddzwonię. Oszukałem ją. Mnie nie wolno było takich rzeczy podawać, wszystko było przecież nagrywane. Przez trzy lata nie odzywała się do mnie. Była wtedy w ciąży. Straciła męża, a ja prawdziwego przyjaciela.

Pan Jan ze wszystkich miejsc, w których służył najwięcej sentymentu ma do Nowego Miasta nad Pilicą, do którego pod koniec lat 70. przebazowano 47 Szkolny Pułk Lotniczy nastawiony wówczas na szkolenie załóg śmigłowców.

- Szkoliliśmy młodych pilotów, także z Birmy i Libii. Nas z kolei szkoliła doskonała w lotniczym fachu ppłk Zofia Andrychowska. Złota kobieta z oczami dookoła głowy. Wszystko miała pod kontrolą i nic nie umknęło jej uwadze, nawet nasze ciche wyjścia do kasyna... - podkreśla z uśmiechem pan Jan. - Czasem żartobliwie podpytywaliśmy jej męża, kto w domu rządzi? Na co słyszeliśmy - według stopnia!

To właśnie w Nowym Mieście pan Jan zakończył swoją służbę. 12 kwietnia 1991 r. został przeniesiony do rezerwy w stopniu podoficer zawodowy. Od 1992 r. jest członkiem ostrowieckiego koła Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy WP, dla którego z własnej inicjatywy i z pomocą kolegów opracował sztandar. Współorganizuje i uczestniczy we wszystkich uroczystościach patriotycznych i wojskowych w naszym mieście jako członek pocztu sztandarowego.

Pozostając pod urokiem samolotów oraz lotnictwa, poświęcił się również pracy wolontariusza i prowadzi zajęcia w zakresie patriotyczno - obronnego przygotowania młodzieży przedpoborowej. Żeby się dobrze do nich przygotować, stale wertuje fachową prasę i śledzi publikacje książkowe. Dzięki temu dowiedział się m.in., że w słynnym Dywizjonie 303 służyło dwóch pilotów związanych z naszym regionem - plut. pil. Marian Benedykt Bogdan Staliński, ur. 21 marca 1914 w Ostrowcu oraz kpr. r/op. strz. Jerzy Burda ur. 17 kwietnia 1917 r. w Szewnie.

- Tak mnie to wszystko wciągnęło, że do dnia dzisiejszego czegoś mi brakuje obok siebie, tej atmosfery lotniska, która na dobre weszła mi w krew - twierdzi pan Jan. - Niestety nie udało mi się zarazić tą pasją moich dzieci, chociaż rodziły się praktycznie na lotnisku. Dlatego wielką satysfakcją jest dla mnie, jeśli uda mi się w jakimś młodym człowieku zaszczepić bądź pogłębić miłość do samolotów i latania. To moja misja w rezerwie!

Z pewnością ogromną satysfakcją są również odznaczenia i medale za osiągnięcia i zasługi. W kolekcji st. sierż. szt. rez. Jasiaka znajdują się: brązowy medal Za zasługi dla obronności kraju, srebrny i złoty medal Za zasługi w służbie ojczyzny oraz odznaka honorowa Za zasługi dla ZBŻZ WP.

/K. Fałdrowicz/

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 12885 razy,
ostatnio: 2018-07-22 17:57:23

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 195       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij